22 113 14 87 hello@nativesworld.pl

10 rzeczy, dla których wracam do NativesWorld co roku.

Zajęcia 1:1 na obozie językowym z native speakerami

Mam na imię Zosia. Jestem ze Szczecina i mam 17 lat. Chodzę do 2 klasy liceum do klasy o profilu medycznym. W przyszłości chciałabym wyjechać do Anglii na studia medyczne ale wiem jak dużo pracy to będzie wymagało mimo to jestem w stanie się tego podjąć, w dużej mierze dzięki NativesWorld.

Pierwszy raz pojechałam na obóz kiedy miałam 14 lat. Przyjechałam podekscytowana wizją nowych przyjaźni i poprawy angielskiego.  Ale jednocześnie czułam się przestraszona, że nie dam rady, że nie będę umiała się z nikim porozumieć. Jednak po tym tygodniu w pałacu w Cieszynie stałam się częścią jednej wielkiej rodziny. Wszyscy byli dla siebie bardzo mili. Każdy troszczy się o siebie nawzajem i można było na spokojnie zwrócić się z każdym problemem zarówno do członków kadry jak i do nativów. Od tej pory na obóz jeżdżę co roku a to jest 10 powodów dlaczego pojechałam na kurs tak wiele razy:

  1. Poznałam wiele nowych przyjaciół zarówno z Polski jak i z całego świata. Z wieloma nativami nawiązałam bardzo dobry kontakt. W tym roku bardzo dobrze rozmawiało mi się z Nathanem z USA bo mieliśmy ze sobą dużo wspólnego. Dwa lata temu poznałam Denny’ego z Australii z niesamowitym poczuciem humoru. Do teraz czasem rozmawiamy albo piszemy przez messengera i można uznać nas za bardzo dobrych przyjaciół. 
  2. Poprawiłam angielski. Nawet moja Pani nauczycielka w szkole zwróciła uwagę na to jak płynnie mówię. Stałam się bardziej pewna w rozmowie przez to, że wielu z native speakerów na spokojnie potrafiło mnie zrozumieć. Pomogło mi to też w uporządkowaniu i zapamiętaniu poprawnych zasad gramatycznych. Zadania grupowe sprawiły, że mój zasób słów się poszerzył. Podczas sesji nauczyłam się też wielu idiomów dzięki kartkom przygotowanym przez organizatorów. 
  3. Poznałam nowe kultury z całego świata. Nie tylko Wielkiej Brytanii czy USA, ale również takich krajów jak Australia, Nowa Zelandia, Malta, Chiny a nawet Hiszpania. Dowiedziałam się jakie konkretnie niebezpieczne zwierzęta grasują w Australii i kiedy jest najlepszy czas na surfowanie. Poznałam najsmaczniejsze potrawy Hiszpanii i jak działa system edukacji w Stanach Zjednoczonych. 
  4. Poprawiłam swoją pewność siebie. Nie tylko jeśli chodzi o angielski. Zaczęłam łatwiej nawiązywać kontakty z innymi. Od zawsze bałam się oceny ludzi i tego że nie będą brali mnie na poważnie. Na obozie po zobaczeniu tego, że dużo osób jest chętnych żeby ze mną porozmawiać o czymkolwiek zmieniłam swoje nastawienie. W angielskim moja pewność siebie wzrosła ponieważ zauważyłam że ludzie często nie zauważają moich błędów, a liczy się głównie to że próbuje coś powiedzieć. 
  5. Kadra tryskał radością. Zawsze gotowi do pomocy, zmotywowani wesoło witają każdego dnia zarażając entuzjazmem wszystkich uczestników. Na innych obozach nigdy nie czułam się aż tak zmotywowana i podekscytowana czekającymi mnie zadaniami. Organizacja obozu też jest dobra ponieważ są małe grupy uczestników z Polski, a przypada na nas dość dużo native speakerów więc kontakt z nimi jest bardzo dobry. 
  6. Nikt nie czuję się gorszy. Grupy podzielone są na podstawie wieku i możliwości. Nikt nie czuję się pominięty. Na obozie liczą się chęci niekoniecznie umiejętności. Każdemu zostaje przydzielony mentor, który pomaga na każdym kroku. Jest takim troskliwym nauczycielem pomagającym i wspierającym w projekcie. Na końcu obozu jest najdumniejszy i gratuluje świetnej pracy. 
  7. Czułam się jak w wielkiej rodzinie. Atmosfera panującą na obozie jest bardzo rodzinna. Wszyscy czują się jak w domu, mogą liczyć na siebie nawzajem. Wynika to w większości z małej grupy uczestników więc wszyscy mają szansę się ze sobą poznać. Organizatorzy i nativi są też bardzo przyjaźnie i pomocnie nastawieni do młodzieży. 
  8. Odpoczęłam na woni natury. Dużo zajęć obozowych odbywa się na świeżym powietrzu. Można poczuć się jak na prawdziwych wakacjach. Pałac leży nad jeziorem więc zapewniony jest też wypoczynek nad wodą. Jest możliwość wykupienia sobie rowerów wodnych albo toru przeszkód na jeziorze oczywiście w towarzystwie native speakerów. Jest też bardzo duża przestrzeń na spacery albo dużo miejsc do siadania żeby pogadać. 
  9. Świetnie domowe jedzenie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jest to też dobra okazja żeby opowiedzieć gościom z innych krajów o kuchni polskiej która wszystkim smakuje. Pokoje w pałacu są bardzo zadbane wyremontowane rok temu. Ośrodek jest czysty i zadbany a obsługa bardzo miła i serdeczna. 
  10. Świetnie się bawiłam. Wiele chwil spędziłam śmiejąc się albo bawiąc z innymi. Moją ulubioną częścią wyjazdu zawsze są sesje 1 na 1 albo 2 na 1 bo mam wtedy okazję poznać bliżej osoby z obozu i ich kulturę. Na obozie czuję się świetnie i wszystkim ciepło polecam tą tygodniową przygodę.

-Zosia

  • Informacja dotycząca plików Cookies

Informacja dotycząca plików Cookies

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Dalsze informacje znajdą Państwo w naszej Polityce Prywatności.